informacje

informacje

Informacje

Witaj strudzony wędrowcze.
Po przebytej drodze jaką pokonałeś, natrafiłeś na Dolinę Czterech Wiatrów, w której swój dom ma Stado Koni Wiatru.
~~~~
*Regulamin ogólny*
1. Jesteśmy stadem realnych koni
2. Gmail zostawcie w zakładce "Dołącz do nas!"
3. Najważniejszą persona w stadzie jest Arogomael.
4. Na kartę postaci czekam 1 tydzień
5. Szanujemy się i nie wszczynamy bójek
6. Ostatnie zdanie należy do wiodącego ogiera
~~~~
Pierwsze otwarcie stada nastąpiło parę lat temu. Wtedy Klaczą Wiodącą była Laguna. Stado upadło, lecz ponownie powstało dnia 23 lipca 2011r.
Kontynuując tradycję otwieram stado - 28 kwietnia 2014r.
~~~~
Klacze: 7
Ogiery: 2
Źrebięta: 0
~~~~
W Dolinie Czterech Wiatrów zawitała wiosna. Słonce coraz częściej uśmiecha się do nas, spod ciężkich chmur. Trawa się zazieleniła, a potok pieści nasze uszy, cichym szmerem. Temp. za dnia osiąga max. 20*C, zaś nocą spada do max. 5*C.
~~~~
Do stada dołączyli: ---
Dzień, w którym będziemy świętować: -
Zaproszenie wysłane do:
-

sobota, 9 sierpnia 2014

Ważne, żeby znaleźć szczęście w codzienności.

I Melody I 4 lata I 1 lipiec I Mustang I Kasztanowa I Piastunka Źrebiąt I

Przeszłość często boli...

Indiańska Melodia, takie imię nadali jej Indianie z plemienia Calusa. Czyli że żyła ona z Indianami? Nie, nie żyła z nimi. Owszem, nadali jej imię, ale to tylko przez to że jako źrebię przychodziła do nich wieczorami ze swoją mamą, Młodą Różą, oglądać ich zabawy przy ogniu oraz słuchać muzyki. Jej mama również nie była oswojoną klaczą, byli oni wolni. Ich stado było niedaleko Indian, więc nie mieli największych problemów dotrzeć do nich. Przejść tylko skrawek polany, zagajnik i byli już na miejscu. Minęło trochę czasu, a młodego Mustanga postanowił oswoić syn wodza, Wartki Potok. Gdy tylko zobaczył zbliżającą się klaczkę, zbierał jabłka i kładł je przy wejściu do Tipi, a sam siadywał niedaleko oglądając czyny młodego konia. Miała ona wtedy z 1 rok i parę miesięcy. Raz, gdy szła ze swoją mamą do Indian, z krzaków wyskoczyła im puma. Dobrze zbudowana, dosyć duża. Z pewnością samiec, który nie miał dobrych zamiarów. Warczał głośno, szczerzył kły. Naskoczył na dorosłego mustanga, wbijając kły w kark, a pazury w szyję. Klacz pisnęła z bólu i zaczęła skakać, aby zwalić kota. Na marne, tylko pogorszyła sytuację. Miała całą szyję od krwi, jej córka zesztywniała z przerażenia. Nie miała pojęcia co robić, dlatego uciekła szlochając. I tak jej matka po chwili padła martwa na ziemię, gniada klacz widziała to. Widziała również, jak puma rozszarpuje ją. Była oszołomiona tym wszystkim, przerażona. Nie patrzała gdzie biegnie, nie obchodziło jej nawet to. Wciąż miała widok matki, prawie całej od krwi... Nie powróciła już do Stada, zbyt dużo wspomnień z Młodą Różą. Wędrowała przez ten świat, sama uczyła się wszystkiego. Nieraz mogła zginąć, wciąż uchodziła z życiem. Miała szczęście, lecz ona tak nie uważała. Miała wielkiego pecha, bo straciła matkę, przyjaciół jak i Stado. Tęskniła nawet za Indian. Była sama jak palec....Do czasu.

Żyj teraźniejszością, a nie przeszłością. 

Na swej drodze spotkała norkę. Tak samo zagubioną i smutną jak ona. Zostali przyjaciółmi i nie zostawiali siebie na krok. Norka ma na imię Figa. Teraz, zaś ona dotarła tu-Do Doliny Czterech Wiatrów. Była zachwycona tymi terenami, a Stado Koni Wiatrów co się tu znajdowało, przyjęło ją z otwartymi ramionami. Teraz nie jest tą smutną pesymistką, lecz wesołą optymistką! Uwielbia się śmiać, uśmiechać. Bardzo rzadko kiedy tego nie robi. A jeszcze bardziej lubi się bawić. Zabawa to jej całe życie! Nie ważne dla niej czy bawi się sama, czy też z kimś, po prostu musi to robić. Ciekawa świata jest bardzo, choć ma 4 lata i przeżyła dość wiele. Bardzo lubi podróżować, odkrywać nowe miejsca. Odpręża się przy tym i nie myśli o tych wszystkich strasznych rzeczach, co w dzieciństwie jej się przytrafiły. Tak, bardzo często o tym myśli, ale stara się nie smucić i nie tracić uśmiechu. Bardzo troszczy się o innych, można śmiało powiedzieć iż najchętniej się wszystkimi zaopiekowała. Tak, uwielbia się opiekować, najbardziej to źrebiętami. Chciałaby takiego posiadać, chociaż zaadoptowanego. Marzy o tym od lat. Bardzo szybko się zakochuje, a jej największym marzeniem jest założyć rodzinę z licznymi źrebiętami. Poza tym jest przyjacielska, miła, sympatyczna oraz pomocna. W hierarchii z chęcią będzie Piastunką Źrebiąt. Ma nadzieję że właśnie tutaj odnajdzie swój nowy, wspaniały dom.



3 komentarze:

  1. Witaj. - Do drobnej klaczy podszedł zwalisty ogier. Skinął garbonosym łbem i uśmiechnął się lekko. - Zwą mnie Argomael. Witaj w naszych skromnych progach. - Machnął ogonem odganiając natrętne owady.

    OdpowiedzUsuń
  2. *Spojrzała w stronę klaczy i rozszerzyła chrapy* Witaj. Imię moje brzmi Ferrari. *Zastrzygła uszami i przystąpiła z nogi na nogę* Witaj w naszym stadzie. *Skinęła łbem*

    OdpowiedzUsuń
  3. *Kara dość masywna klacz podeszła do nowej* Ohayo *przywitała się w sposób charakterystyczny do siebie* Witam cie w stadzie. Przepraszam, że tak późno.* Uśmiechnęła się przepraszająco.* Jestem Arjuna, ale wystarczy Ar.

    OdpowiedzUsuń