informacje

informacje

Informacje

Witaj strudzony wędrowcze.
Po przebytej drodze jaką pokonałeś, natrafiłeś na Dolinę Czterech Wiatrów, w której swój dom ma Stado Koni Wiatru.
~~~~
*Regulamin ogólny*
1. Jesteśmy stadem realnych koni
2. Gmail zostawcie w zakładce "Dołącz do nas!"
3. Najważniejszą persona w stadzie jest Arogomael.
4. Na kartę postaci czekam 1 tydzień
5. Szanujemy się i nie wszczynamy bójek
6. Ostatnie zdanie należy do wiodącego ogiera
~~~~
Pierwsze otwarcie stada nastąpiło parę lat temu. Wtedy Klaczą Wiodącą była Laguna. Stado upadło, lecz ponownie powstało dnia 23 lipca 2011r.
Kontynuując tradycję otwieram stado - 28 kwietnia 2014r.
~~~~
Klacze: 7
Ogiery: 2
Źrebięta: 0
~~~~
W Dolinie Czterech Wiatrów zawitała wiosna. Słonce coraz częściej uśmiecha się do nas, spod ciężkich chmur. Trawa się zazieleniła, a potok pieści nasze uszy, cichym szmerem. Temp. za dnia osiąga max. 20*C, zaś nocą spada do max. 5*C.
~~~~
Do stada dołączyli: ---
Dzień, w którym będziemy świętować: -
Zaproszenie wysłane do:
-

środa, 7 maja 2014

,‚Całkiem miła ta samotność, kiedy jesteśmy razem”


..::Imię::..    Jina
..::Wiek::..   7 lat
..::Płeć::..   Klacz
..::Maść::..   Siwa
..::Rasa::..   Mustang
..::Urodzona::..   Nocą zimową 21 Lutego

.::Motto::.. " Zapomnij o tym co było, aby wreszcie mieć to co będzie"

..::Hierarchia::.. Czuwająca za dnia... Wolałaby nocą, ale niestety jest zbyt widoczna.

..::Charakter::.. Jina jest klaczą o bardzo pozytywnym nastawieniu do otaczającego świata. Jest bardzo oddana, lojalna wobec bliskich i nie tylko, wyjątkowo ufna, ma swój inny świat, którego dostrzega inaczej niż inni. Potrafi być cicha, skryta i tajemnicza, a zarazem szalona o wielkim poczuciu humoru.Jak to mówią: "Cicha woda brzegi rwie" Sami ocenicie, o ile uda wam się dobrze ją poznać.

..::Opis::..  Jina jest niemal zupełnie biała, poza okolicami chrap i pyska. Jej grzywa ma barwę wręcz księżycową stopniowo przechodzącą w szary odcień..

..::Historia::.. Została poczęta z siwego ogiera i karo-srokatek klaczy. Urodzona w porze zimowej. W stadzie w którym przyszła na świat nigdy wcześniej nikt nie widział równie białego konia. Zlewała się z otaczającymi śniegami co dało jej dużą przewage w ochronie. Nazywana była księżycową, na cześć księżycowej nocy w którą pojawiła się wśród koni.
Jeszcze w okresie młodzieńczym została schwytana przez Indian i uprowadzona. Wielokrotnie była poddawana próbom ujeżdżeniowym, lecz waleczne serce nie pozwalało jej na to. W końcu jednak porozumiała się z jednym młodym chłopcem. Pozwoliła mu się dosiąść, gdyz nie wkładał jej do pyska dziwnych przedmiotów, ani niczego jej nie zakładał. Jako że klacz od zawsze za wcześnie ufała każdemu i tym razem był to bład. Młodzieniec skierował ja na wzgórze, gdzie klacz zobaczyła najokropniejszy obraz w swoim życiu. Cała jej rodzina w śmiertelnym niebezpieczeństwie.. Setki ludzi i wybuchające kije. Nie było odwrotu, a ona nie mogła nic zrobić... mogła tylko patrzeć na wszysko z ukrycia. Ból jaki przeżyła tamtego dnia pozostał w głębi jej serca po dzień dzisiejszy, mimo że nauczyła się doskonale go maskować i skrywać pod powłoką optymizmu. Gdzieś wewnątrz niej wciąż tki poczucie winy.  

Klacz później trafiła do niewoli razem z całym plemieniem Indian. Została wywieziona na zupełnie inny kraniec świata. Podróż statkiem z milionami ludzi? Nigdy więcej. Zresztą i tak nie ma już do kąd wracać.
 W końcu klacz zaznała ponownej wolności, uciekając w dzikie ostępy z kilkoma przyjaciółmi "stajennymi" Tamci zostali schwytani niestety, lecz nie ona. Duchy jej przodków nakazały jej życie na wolności aż po dzień dzisiejszy.
Wcześniej była wierną członkinią stada Koni Wiatru, gdy przodowniczką była Laguna - również jej dobra przyjaciółka. Nie wiadomo czy Jina powinna była tu jeszcze wracać, aczkolwiek z całą pewnością chciałaby spróbować i to właśnie robi.

..::Partner::.. Od zawsze była samotniczką aż po dzień dzisiejszy, aczkolwiek nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień.
..::Kontakt::.. KP, Bardzo dobry kontakt utrzymuję z Arjuną więc można jej czasem coś przekazać,np chociażby żeby mnie zawołała na chat itp.
gg: 3730737 ( uwaga, bardzo rzadko korzystam :/ )  

..::Zdjęcie::..

6 komentarzy:

  1. Przechadzając się po terenach stada, karosz dostrzegł nową postać. Parsknął wdychając nowy zapach, po czym podszedł do klaczki. Skinął garbonosym łbem na powitanie. - Dzień dobry Panience. Zwą mnie Argomael. Niezmiernie miło jest mi Ciebie powitać w stadzie. - Na mięsisty pysk wystąpił szeroki uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  2. A i owszem. Same brudasy. - Zaśmiał się serdecznie. - Dziękuję. Mam nadzieję, że w tych trudnych czasach, stado przetrwa. Chociaż mam mieszane uczucia. - Machnął długim włosiem ogona, omiatając przy tym szczotki pęcinowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli nie my to kto? - Spojrzał w jej ciepłe ślepia. - Nastały ciężkie czasy. Nie każdy młody, będzie w stanie nas zrozumieć. Ale mimo to, stawmy czoła wszelakim przeciwnościom i dbajmy o stado jak tylko możemy. - Uśmiechnął się szeroko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasy są jakie są, ale my musimy przetrwać i przekazać młodym nasze wartości. - Uśmiechnął się szeroko, przystępując z nogi na nogę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kara podeszła do przybyłej siwej klaczy - Ohayo Jina- Uśmiechnęła się i spojrzała na nią z uśmiechem. - I jak to jest powrócić na stare śmieci? - Zaśmiała się a jej długa grzywa zatańczyła na wietrze równo z ogonem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń